Początki są zawsze trudne. A powroty czasem jeszcze trudniejsze. I w takim miejscu znów właśnie jestem. Gdzieś pomiędzy "początkiem" a "powrotem". Potrzeba pisania o czymś, bez większego związku jednego tekstu z drugim, znów do mnie zawitała. Nie wiem nawet dlaczego. Wydaje się, że wszystkie kryzysowe momenty mam już za sobą.
Po prawdzie, tego bloga założonego mam już od ponad miesiąca. Lecz dopiero dziś rano obudziłam się z myślą i zapałem, by go wreszcie rozpocząć. Szufladę cieni. Czyli urojeń mojego umysłu, które gdzieś trzeba wypuszczać, by się za bardzo nie skumulowały.
Zapytana, co mam zamiar tu zamieszczać miałabym problem z odpowiedzią. Na pewno teksty. O czym? Życie pokaże.
Felietoniki, recenzje, jednoczęściówki.
Życzcie mi szczęścia, wytrwałości i weny ! ;)
życzę szczęścia i oczekuję wpisów! ;))
OdpowiedzUsuńdobrze jest mieć swój pamiętnik. taki niezobowiązujący, do wylania nadmiaru słów.
OdpowiedzUsuńwytrwałości w blogosferze! ;)
to wytrwaj tym razem...
OdpowiedzUsuń